Parę słów o nas

Dolna Półka to inicjatywa wydawnicza.

O nie, kolejne wydawnictwo, pomyślicie. Następny mądry zespół z komiksami po 80 złotych za 60 stron!

Hm, mamy nadzieję szybko rozwiać takie obawy. Nie jesteśmy wydawnictwem sensu stricte (chociażby dlatego, że pożarłyby nas podatki). Gdybyśmy mieli się jakoś określić, to jesteśmy raczej grupą pasjonatów, nastawionych na publikację komiksów, jakie sami byśmy chcieli przeczytać, a jakich, naszym zdaniem, na polskim “ryneczku” brakuje.

Chcemy wyjść do czytelników z materiałem twórców młodych, nierzadko nowych na rynku lub (zwykle niezasłużenie) mało znanych, ale prezentujących już sobą poziom wyższy niż przysłowiowa internetowa szuflada. Chociaż od sięgania do nie nie odżegnujemy się bynajmniej.

W chwili, kiedy powstają te słowa, trudno jest nam powiedzieć jakiekolwiek konkrety, ale może kilka ogólnych uwag:

- magazyn komiksowy – pragniemy kontynuować na zaczętą w ramach grupy twórców netKolektyw ideę wydawania komiksowego zina, z coraz prawdziwszego zdarzenia,

- albumy autorskie – ten pomysł sprawdził się w wielu małych wydawnictwach nie tylko na zachodzie – także w Polsce jest wielu ciekawych twórców, którzy stworzyli swój niepowtarzalny komiksowy świat, czekający na odkrycie,

- niskie, limitowane nakłady – to jest niestety wymóg startu w/g naszych zasad,

- niskie ceny – nie nastawiamy się na zysk, bo na komiksach tutaj trudno się dorobić; musimy jednak zarobić na druk i papier, więc cena będzie zawsze wypadkową wielu czynników, między inny z tego powodu nastawiamy się raczej na produkt czarno-biały, z albumami kolorowymi raczej okazjonalnie,

- współpraca – każdemu twórcy, który przyjdzie do nas z produktem komiksowym, który uznamy za ciekawy i wart naszego czasu oferujemy pomoc – poligraficzną, logistyczną ale także finansową; jesteśmy gotowi partycypować w kosztach autorskich albumów komiksowych w rozmaitym zakresie – jak dużym, to zależeć będzie oczywiście od indywidualnych warunków,

Wydaje nam się, że ten plan bardzo łatwo może spalić na panewce, bo są to pomysły kilku komiksowych fanów, których udane (i sprzedane) publikacje można liczyć na palcach obu rąk.

Ale w końcu, gdyby Krzysiu nie wierzył, że dopłynie do Indii, to dzisiaj nie miałby kto napadać na Irak, prawda?

Trzymajcie za nas kciuki!

Ekipa Dolnej Półki